Ogrom czasów i trybów w języku portugalskim.

Ucząc się gramatyki języka portugalskiego pewnie nie raz zdarzyło się Wam pomyśleć: "Po co im jest potrzebne tyle czasów?", "Nie można by tego zawrzeć w mniej skomplikowanych strukturach." czy też " Czy naprawdę muszę się tego wszystkiego nauczyć?" Sama też się czasami nad tym zastanawiam.
A bywa też tak, że niejako porównujemy jedna gramatykę z inną. Tak w ramach dyskusji pomiędzy zwolennikami różnych języków. Na tym polu, poruszamy kwestię, który język jest trudniejszy. Trochę licytujemy się ;)

Wracając do języka portugalskiego, uważam, że jego gramatyka jest dość skomplikowana. Przede wszystkim w warstwie związanej z czasownikiem i jego różnorodnymi formami. W pewien sposób świadczy to o prawdziwym bogactwie języka, jego różnorodności. Jednak dla osoby uczącej się portugalskiego może stanowić nie lada wyzwanie. Nie dość, że już sam tryb oznajmujący (indicativo) obejmuje osiem czasów (presente, pretérito perfeito, pretérito perfeito composto, imperfeito, mais-que-perfeito simples i composto, futuro simples, futuro composto). To dochodzi jeszcze do tego tryb łączny (conjuntivo) tj. kolejne sześć form (presente, imperfeito, futuro, pretérito perfeito, mais-que-perfeito, futuro composto).

Co na dobrą sprawę nie wyczerpuje tematu, ponieważ mamy jeszcze:

1. tryb warunkowy (condicional)
2. infinitivo pessoal (w dwóch formach) 
3. tryb rozkazujący (imperativo) 
4. gerúndio 
5. stronę bierną

Od tego wszystkiego w głowie powstaje niezły mętlik. Zwłaszcza dla osoby początkującej, która zazwyczaj musi się zastanowić jakiej formy użyć.

Co Wy o tym myślicie? Jak Wam idzie nauka tych wszystkich form?

Comentários

  1. W książce do gramatyki, którą mam, stwierdzili że portugalski należy do jednych z najłatwiejszych języków świata. Hmmm... :)

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. A to ciekawe...Mogę zapytać jaka to książka?

      Eliminar
    2. Ależ oczywiście :) Autor: Ewa Łukaszyk - "Język portugalski od A do Z. Repetytorium". Kupiłem przy okazji, bo byłem i tak po książki do rosyjskiego biznesowego na certyfikat (zdałem). Ma swoje plusy i minusy, ale np. dzięki niej wreszcie wiem co dokładnie znaczy "mulherada", która wciąż się przewija w tekstach muzyki sertanejo :)

      Eliminar
    3. Marcin, mam do Ciebie pytanie. Jak Ci się podoba to repetytorium? Bo ja mam tylko testy do tej serii i zastanawiam się nad kupnem repetytorium. Polecasz czy może nie?
      Pozdrawiam!

      Eliminar
    4. Ciężko mi powiedzieć, niektóre tematy są tłumaczone fajnie, niektóre chyba jednak zbyt po łebkach. Ale jeśli nie masz żadnej książki czysto gramatycznej, to pewnie wyniesiesz dość za cenę tej książki ;)Aha, podąża generalnie normą portugalską, może w 2 miejscach wspomina o brazylijskiej dla porządku. Ja jednak jestem zadowolony, ale niektóre działy mogłyby być obszerniejsze.

      Eliminar
    5. Też ją kiedyś kupiłam. Jednak jak już ją pożyczyłam to zaginęła ;) Jestem zadowolona i polecam książkę "Gramatica Activa". Są dwie części - podstawowa i bardziej zaawansowana. I można ją nabyć w Polsce.

      Eliminar
    6. Z książek do gramatyki polecam pozycję autorki Ligii Arrudy "Gramatica de portugues para estrangeiros". Książka cała po portugalsku, ale dość dobrze wyczerpująco opisuje gramatykę. Oczywiście zaletą repetytorium p. Łukaszczyk jest to, że napisano ją po polsku, więc z zasadami gramatycznymi można zapoznać się jeszcze przed faktyczną nauką portugalskiego lub potraktować je jako sprawdzone czytadło nt. jęz. portugalskiego dla zainteresowanych. Minusem "od A do Z" jest brak jakichkolwiek schematów/diagramów/grafów, które przy tłumaczeniu gramatyki (a przede wszystkim czasów) są przydatne, a sądzę, że potrafią czasem wytłumaczyć coś lepiej niż 150 zdań. Do tego przyznam, że trochę słów nie posiada tłumaczeń (a zdarzało sie, że to nie były dość pospolite wyrazy - przynajmniej to moje wrazenie). Uczeń zapoznaje sie z podstawami wymowy itp. a jest bombardowamy wyrazami, których jeszcze przez kilka (naście) miesięcy nie bedzie użwał. Repetytorium mam i od czasu do czasu zaglądam, ale przyznam, że wolę książkę Ligi Arrudy, bo wiele tematów u p. Łukaszyk jest opracowanych nudno i naszpikowano je specjalistycznymi terminami, które znają filolodzy czy lingwiści, ale dla kogoś, kto postanawia uczyć się na własną rękę albo po prostu poczytać ot tak o jęz. portugalskim może okazać się to zbyt przytłaczające.

      Tak czy inaczej, jeżeli ktoś zaczyna na powaznie "romansować" z portugalskim to zakup tego repetytorium nadejdzie prędzej czy póżniej. Chociażby dlatego, że niewiele jest takich pozycji ksiażkowych na polskim rynku wydawniczym. Cena też przystępna, duża dostępność - warto spróbować. :)

      Eliminar
    7. Książka pani Ligii Arrudy rzeczywiście jest bardzo dobra. Jednak z tego co wiem nie jest już dostępna na rynku. Także na stronie wydawnictwa Porto Editora jej nie wyświetla - dlatego myślę, że nakład się skończył i nie było dodruku.

      Eliminar
  2. Este comentário foi removido pelo autor.

    ResponderEliminar
  3. Generalnie portugalski należy do tych łatwiejszych języków- jest trochę trudniejszy w wymowie od hiszpańskiego czy włoskiego, ale to wciąż łatwy język. Oparty na łacinie, więc jak zna sie angielski (tak, wiem j. germański)to nauka idzie szybko- bierna nauka przede wszystkim. W dość krótkim czasie człowiek jest w stanie zrozumieć znaczenie zdań. Poza tym nie ma deklinacji i przypadków- znanych z języków słowiańskich- co dla mnie jest zmorą. Dla nie-Polaka deklinacje to odległy ląd. Czasy da się rozgryźć na logikę, ale przypadki? ;)
    Poza tym, znajmomosć pewnych reguł gramatycznych nei oznacza, że trzeba to stosowac, spokojnie można sie ograniczyć tylko do tych najpotrzebniejszych. Ja mam tak z polskim- wiem co to są imiesłowy przysłówkowe uprzednie np. przyszedłszy, zobaczywszy, ale nie pamiętam kiedy je użyłam rozmawiając z kimkolwiek. To samo z partykułami wzmacniającymi- przyjdźże, mówże- serio, nigdy nie użyłam w mowie, ani piśmie.
    Podobnie jest z angielskim- Future Perfect Continuous Tense.

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Zgadzam się z Tobą, że dość łatwo można posiąść bierną znajomość języka portugalskiego. Czytanie rzeczy współczesnych z reguły nie sprawia większych trudności. Poza tym zdaję sobie sprawę z tego, że są języki dużo trudniejsze dla Europejczyka np. chiński, arabski itp.

      To prawda, że nie używamy wszystkich struktur. Jednak mam wrażenie, że w języku portugalskim jest sporo czasów, które używamy na co dzień. Spośród tych, które wymieniłam to na pewno: presente, pretérito perfeito, futuro simples, imperfeito + trzy w trybie conjuntivo: presente, imperfeito i futuro. Do tego tryb warunkowy, rozkazujący i infinitivo pessoal. To zdecydowanie mniej, niż wcześniej. Jednak jestem zdania, że dla osoby, która chce opanować język na poziomie zaawansowanym znajomość poszerzonej listy struktur gramatycznych jest istotna.

      Eliminar
  4. Ostatnio usłyszałem pewną piosenkę po portugalsku... i zakochałem się w wymowie jak i w piśmie. :) Cudowny język! Może kiedyś skuszę się na niego!

    ResponderEliminar
  5. Dobry wieczór. Ogrom trybów i czasów...hmm... moim zdaniem to nawet dobrze, że język jest bogaty, nie jest taki całkiem prosty, nieskomplikowany. Wprawdzie mamy więcej do nauki...ale to przecież sama przyjemność, czyż nie? I satysfakcja, że daliśmy z tym radę!
    Uczę się portugalskiego od miesiąca (hiszpański znam już od lat) i w związku z tym chciałbym Cię prosić, droga Autorko, o wyjaśnienie jednej sprawy związanej z wymową: W trybie przypuszczającym np. "faria" dla czasownika "robić", akcent pada na ostatnią sylabę? I czy dwie ostatnie samogłoski czytamy rozdzielnie, jak w hiszpańskim: haría? Z góry dziękuję. Krzysztof

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Bogactwo języka często zachęca ludzi do nauki. Jednak, dla osób mniej zmotywowanych może być czynnikiem, który odpycha od zagłębienia się w jego meandry.

      Jeżeli chodzi o pytanie związane z wymową, to wygląda to tak samo jak w hiszpańskim tj. będziemy wymawiać wyraz jako [farija]. Jednak podział na sylaby wygląda tak: fa-ri-a.

      Eliminar
    2. A mogłabyś jeszcze powiedzieć, kiedy -IA czytamy -ja, a kiedy rozdzielamy je, czytając -ija (hiszp. ía)? W książce czytałem, że wyrazy zakończone na -ia mają akcent na ostatniej sylabie, a tymczasem na forvo.pl wyraz "democracia" wymawiany jest przez Portugalczyka "de-mo-kra-SI-ja", czyli de facto akcent pada na przedostatnią sylabę. Dlaczego nie wymawiamy "demokrasJA"? Z góry dziękuję

      Eliminar
    3. Wszystko zależy od tego czy dana sylaba jest akcentowana ty też nie. W większości wyrazów w języku portugalskim akcent pada na przedostatnią sylabę. Tak też dzieje się w przypadku słowa democracia (wymowa -ija). Natomiast jeżeli akcent w wyrazie pada na inną sylabę (najczęściej jest on zaznaczony graficznie) to wymowa jest krótka tj. -ja np glória, história, secretária lub Rússia.

      Jeżeli będziesz miał jeszcze dodatkowe pytania, to zostaw komentarz lub napisz na adres e-mail z zakładki kontakt.

      Eliminar

Enviar um comentário

Mensagens populares deste blogue

Portugalski, a hiszpański

Jak pisać po portugalsku na komputerze, czyli klawiatura portugalska

Parabéns - słówko o wielu obliczach