Portugalski, a hiszpański

Dzisiejszy post nie będzie poświęcony bezpośrednio językowi portugalskiemu lub zagadnieniom z nim powiązanym. Jest to rezultat moich drobnych przemyśleń, związanych z doświadczeniami w nauce języka hiszpańskiego.


Nie raz już słyszałam opinie dotyczące sytuacji, w której znany jeden z tych języków i pragniemy nauczyć  się kolejnego. Często wyrażane są następujące stwierdzenia:



1. jeżeli znasz portugalski, to dość szybko nauczysz się hiszpańskiego ( i vice versa)

2. osobom znającym hiszpański trudniej jest się nauczyć języka portugalskiego



Odpowiedź na oba zagadnienia nie jest sprawą prostą. Najpierw należałoby określić, co rozumiemy przez pojęcie "szybko". Dla każdej osoby może ono oznaczać kompletnie różny przedział czasowy. Poza tym przy nauce należy brać pod uwagę inne czynniki tj. znajomość innych języków obcych (w tym języków z tej samej grupy), motywację oraz indywidualne umiejętności danej osoby.

Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że nauka rzeczywiście przebiega trochę szybciej, a niektóre elementy są prostsze w języku hiszpańskim. Nie oznacza to jednak, że jest to język prosty i nie należy się przykładać. Podobieństwo może się przełożyć, na szybsze zrozumienie danego zagadnienia (np. gramatycznego), natomiast często nie na znajomość języka jako pewnej całości. Poza tym, niezależnie od tego, który z języków znamy jako pierwszy, napotykamy na problem "mieszania" się podobnych wyrazów i możemy wpaść w pułapkę kopiowania schematów językowych.

Ważną kwestią jest też sam początek nauki, gdzie musimy przestawić się na kompletnie inną wymowę. A często także na trochę inny sposób myślenia -  nie wszystko da się bezpośrednio przełożyć.


Jeżeli chodzi o drugie twierdzenie, to nie wiem czy jest ono prawdziwe. Niestety nie mogłam przetestować go na własnym przykładzie. Jednak myślę, że należałoby tutaj oddzielić osoby uczące się języka hiszpańskiego jako obcego i samych native'ów. Bowiem, często, w tym drugim przypadku nauka przebiega w dość szybki sposób. Ponadto takie osoby przeważnie uczą się języka w osobnych grupach, co przekłada się na to, że ich postępy są bardziej widoczne, a wiele zagadnień można wyjaśnić na zasadzie porównania obu języków.


Może ktoś z Was również posiada doświadczenie w nauce obu języków?

Comentários

  1. Zaczęłam się uczyć portugalskiego po roku nauki hiszpańskiego (intensywnej, na filologii). Znajomość hiszpańskiego raczej mi pomaga, chociaż muszę bardzo uważać na interferencje językowe i wszelakich 'falsos amigos'. W portugalskim zdziwiło mnie ostatnio Infinitivo Pessoal i Futuro do Conjuntivo ;) Pozdrawiam.

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Falsos amigos to spory problem. Jednak duża liczba słów wygląda tak samo lub podobnie, co czasami ułatwia ich używanie (nawet jeżeli wyraz nie jest nam znany) np. arco-íris (pt) i arco iris (esp).

      Infinitivo pessoal i futuro de conjuntivo są często stosowane w języku portugalskim. Natomiast o ile się nie mylę, jeszcze do tego nie doszłam, we współczesnym hiszpańskim futuro nie jest stosowane.

      Eliminar
  2. A jakiego języka się najlepiej uczyć pod względem pracy tłumacza? Angielski/niemiecki/hiszpański/portugalski? Orientujesz się na czym da się najwięcej zarobić :P ?

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Języki popularne, takie jak angielski, posiadają jedną wadę. Mimo, że tłumaczeń jest sporo, to konkurencja jest duża. Z kolei przy językach takich jak portugalski, trzeba się liczyć z mniejszą liczbą potencjalnych tłumaczeń (chociaż zainteresowanie językiem ostatnio wzrasta).

      Eliminar
  3. Mnie przede wszystkim dzięki portugalskiego bardzo łatwo jest zrozumieć i dogadać się z Hiszpanami. Ba, Hiszpanów rozumiałam szybciej niż Portugalczyków, na początku nauki. Poza tym wydaje mi się, że z hiszpańskim jest tak, jak dla nas z rosyjskim. Można trochę zamieszać portugalskim z hiszpańskim akcentem, wiele Portugalczyków tak robi i choć uważają, że mówią po hiszpańsku to jest to tylko Portunhol.

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że Portugalczycy stawiają na komunikację i nie przykładają wagi do różnic, jakie występują w obu językach. Ci którzy chcą mówić poprawnie po hiszpańsku, zazwyczaj zaopatrują się w podręczniki lub chodzą na kurs.

      Eliminar
  4. Ja uczę się obydwu języków - hiszpańskiego 8 rok a portugalskiego 2. Portugalski od razu skradł moje serce chyba przede wszystkim wymową - nauka czytania była dla mnie świetną zabawą, głoski otwarte, zamknięte, unosowione. Ale im dłużej się uczę mam coraz większe wrażenie, że zaczynają mi się mylić. Wydaje mi się, że na początku za bardzo chciałam się go uczyć na bazie hiszpańskiego, szukałam paraleli między nimi. Gdybym podeszła do portugalskiego jak do kompletnie nowego języka może udałoby się uniknąć tego mieszania? Nie wiem, teraz mogę sobie tylko gdybać ;)

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Porównywanie obu języków ma swoje dobre i złe strony. Uważam, że w warstwie gramatycznej jest to pewne ułatwienie. Znamy już pewne schematy tworzenia niektórych struktur. Z drugiej strony słownictwo miesza się bardzo. Na początku trzeba się kontrolować.

      Eliminar
  5. Witam, chodzę do klasy I liceum, w przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym, do czego potrzebny jest mi język hiszpański, którego chciałbym się nauczyć, najlepiej dodając do tego jeszcze portugalski (są mi potrzebne w stopniu umożliwiającym mi swobodne przeprowadzanie wywiadów, czytanie i tłumaczenie artykułów w tym języku, swobodna komunikacja itd.) Niestety w swojej szkole nie mam zajęć z tych języków, a w mojej miejscowości nie ma też żadnych szkół językowych. Dlatego chciałem nauczyć się języka w sposób podany w tym filmiku--> https://www.youtube.com/watch?v=78FpZVVEpk8 Jak uważasz - ile czasu zajęłaby mi nauka w sposób tam przedstawiony? I czy myślisz, że filologia hiszpanska/portugalska (innego kierunku, na jaki miałbym iść nie widzę) byłaby mi naprawdę potrzebna do mojego zawodu? Pozdrawiam.

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Dzień dobry,

      postaram się odpowiedzieć jak najlepiej na Twoje pytanie. Przesłany filmik widziałam już wcześniej. Muszę jednak powiedzieć, że nie do końca mnie on przekonuje. Oczywiście, pewne elementy, które zostały tam wspomniane wykorzystuję w nauce języków np. słuchanie radia czy czytanie artykułów. Myślę, że pozwala to na kontakt z naturalnym językiem, a poza tym wzbogaca proces nauczania. Zdecydowanie warto korzystać z materiałów, które pozwalają na realizowanie naszego celu językowego, nie będąc przy tym zbyt nudnymi. Warto więc wybierać takie tematy, które szczególnie nas interesują.

      Jednak w opisie metody występują też takie elementy, które wydają mi się nieco wątpliwe. Poza kwestią, że polski jest najtrudniejszym językiem na świecie, występują też inne stwierdzenia, które moim zdaniem nie za bardzo przystają do rzeczywistości. Uważam, że przy znajomości 500 czy 1000 słów nie da się dobrze operować językiem obcym (przynajmniej na nieco wyższym poziomie; w sposób bardziej naturalny). Co prawda jedne wyrazy występują w danym języku statystycznie częściej niż inne, jednak nie można powiedzieć, że ich znajomość zagwarantuje nam płynność - trzeba je umieć ze sobą połączyć w określony sposób.

      Kolejną rzeczą jest kwestia związana ze zrozumieniem. Dla mnie, rozumienie przekazu lub większej jego części, nie przekłada się automatycznie na umiejętność wykorzystania tej wiedzy w praktyce. Doskonale obrazuje to sytuacja, kiedy czytamy tekst w języku obcym. Często, mimo, że rozumiemy go, a słowa wydają nam się znajome, nie jesteśmy w stanie sami ich odtworzyć. Nie jest to tzw. słownictwo aktywne.

      Trudno jest mi natomiast odpowiedzieć na pytanie o studia. Jeżeli rzeczywiście byłyby przydatne w kontekście zawodu, który chciałbyś wykonywać, to uważam, że warto. Jednak jeżeli nie wpływają w znaczący sposób na zbliżenie się do wymarzonego celu, to może należy się zastanowić.

      Eliminar
  6. Portugalskiego zaczęłam się uczyć jakieś pół roku temu znając już od dawna hiszpański. Na początku była euforia, bo praktycznie wszystko rozumiałam. Problem pojawił się, jak miałam sama powiedzieć coś po portugalsku. Wymaga to sporo wysiłku, żeby się opanować i nie używać hiszpańskich słówek. Aczkolwiek niekiedy bardzo pomagają. Początkowo portugalskie słówka tłumaczyłam sobie na polski i odwrotnie, ale nie zdawało to egzaminu, bo ciągle włączał mi się hiszpański. I w końcu zupełnie pozbyłam się polskiego w nauce, zamiast niego pomagam sobie hiszpańskimi tłumaczeniami. Dzięki temu łatwiej jest mi odróżnić jeden język od drugiego. Z gramatyką jest podobnie. Hiszpański raczej pomaga, przede wszystkim przy zrozumieniu zasad użycia danej konstrukcji gramatycznej. Niestety niekoniecznie jest sprzymierzeńcem przy tworzeniu samych konstrukcji. Na przykład takie gerudnio w wersji portugalskiej portugalskiego jest zupełnie inne niż w hiszpańskim, a także w wersji brazylijskiej, albo czas przyszły ir + bezokolicznik, gdzie w hiszpańskim dodajemy jeszcze "a" ir a + bezokolicznik. Różnic jest naprawdę sporo.

    To nie są te same języki, ale pod wieloma względami podobne, więc mimo wszystko znajomość jednego z nich pomaga przy nauce drugiego.

    ResponderEliminar
    Respostas
    1. Zrozumienie podstawowych założeń i reguł języka portugalskiego jest łatwiejsze przy znajomości hiszpańskiego. Jednak trzeba pamiętać, ze mamy tez takie elementy, które w ogóle w hiszpańskim nie występują.

      Eliminar

Enviar um comentário

Mensagens populares deste blogue

Jak pisać po portugalsku na komputerze, czyli klawiatura portugalska

Parabéns - słówko o wielu obliczach